Proponuję wątek z dowcipami branżowymi z krawiectwa i krawiectwa artystycznego, razem pośmiać się po pracy wskazane!
Policjant rozkłada metr krawiecki na ulicy. Kolega po fachu pyta się co robi:
"Niektórzy przyjeżdżają do pracy metrem, ale jak do cholery to robią?"
W pracowni krawieckiej Fąfara ogląda garnitur. Po dłuższej chwili pyta:
- Ile on kosztuje?
- 1 300 złotych.
- Z małą przeróbką chętnie bym go kupił.
- A co by pan przerobił?
- Cenę.

:D:D